produkcja: USA
premiera: świat- 5 września 2012, Polska- 5 kwietnia 2012
reżyseria: Harmony Korine
scenariusz: Harmony Korine
"Film" delikatnie mówiąc nie najwyższych lotów, żeby nie powiedzieć prymitywny. Potwierdzeniem są już pierwsze ujęcia- nagość, alkohol, imprezy- jedno wielkie wyuzdanie i nic więcej. Bohaterki, które znakomicie wpisują się w klimat i poziom filmu, postanawiają zarobić na imprezę swojego życia, obrabiają z plastikową bronią w ręce przydrożny bar. Najpierw
wydaje się, że film będzie odsłaniał w retrospekcjach Nic godnego uwagi, nawet tych najmniej wymagających...
prawdę o ich szalonym napadzie. Później – że będzie moralizatorskim monologiem jednej z dziewczyn- Faith. To jednak fałszywe tropy. Wraz z pojawieniem się na ekranie karykaturalnego chłopaka w warkoczykach, tatuażach i samymi srebrnymi zębami, jasnym staje się, że "Spring Breakers" to kolejna nic nie wnosząca odsłona bezlitosnej głupoty pomieszanej z przestępstwami, poniżaniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz